Re: Różne ujęcia z kamerek w Klekusiowie rok 2011 - 2018

Regulamin forum
.
Administracja strony prosi Wszystkich wklejających zdjęcia o uzupełnianie ich komentarzem.Nie wklejajmy samych zdjęć.
Zamieszczane fotki powinny wnosić coś nowego do obserwacji.

Re: Bociany - Tadziu Maciek Wojtek

Postautor: Danusia » 27 gru 2014, 12:25

.
Nocą kiedy zerkałam do bocianów zastawałam je spokojnie stojące na swoich gniazdach. Rano przy gniazdach "urzędowały" Humo i Karuś. Humo nadepnął na Tadziowe gniazdo i przewrócił je, potem Karuś podniósł nogę by stąpnąć na gnieździe Maćka, na szczęście nie zdążył bo Bella i Didi przegoniły koniki z bocianiego terytorium. ;)
"Trzej muszkieterowie" nie pokazywali się długo przed kamerką, teraz są, Maciek zajmuje się toaletą piór, Wojtuś opoczywa w spokoju a nasz fruwający bohater obmyśla kolejny wyższy i dłuższy lot nad Klekusiowem. :roll: :lol:
.
...Obrazek Obrazek Obrazek
...Obrazek Obrazek Obrazek
.
Awatar użytkownika
Danusia
 
Posty: 917
Rejestracja: 08 gru 2012, 19:24

Re: Bociany - Tadziu Maciek Wojtek

Postautor: gospodarz » 27 gru 2014, 13:21

............................................TADZIU ZACZYNA LATAĆ!!!

W pierwszy dzień świąt kiedy zaganiałem bociany na noc do sypialni (nie z powodu zimna a ze względu na ich bezpieczeństwo) zobaczyłem na własne oczy jak Tadziu poderwał się do pierwszego lotu od czasu odniesionej kontuzji. Leciał niżej i krócej niż za drugim razem i wylądował przy wodospadzie. Kolejny lot wykonał w drugi dzień świąt. Przefrunął około 120 m w stronę ogrodu na wysokości 5 - 7 m. (poniżej filmik)Widok ten ucieszył mnie bardzo jednakże skłonił do refleksji czy to nie za wcześnie dla niego? Zwróciłem uwagę, że Tadziu nie potrafi jeszcze sam wrócić do miejsca skąd wyfrunął. Nie kojarzy,np. że maleńki płotek może przefrunąć. Czy skrzydło jest już w dobrej formie? Postanowiłem natychmiast zasięgnąć porady lekarskiej.Nie przewoziłem go w kartonie tylko okryłem ręcznikiem. (fot. 1)Mimo, że jest to ciągle dziki ptak, nawet mniej do mnie ufny niż Klekuś daje się bezpiecznie przetransportowywać do lekarza wet. gdzie został ponownie dokładnie zbadany i wykonano mu RTG skrzydła(fot. 2 i 3).Wyniki badań są bardzo obiecujące i mimo, że u Tadzia stwierdza się w dalszym ciągu ubytek chrząstki który narasta jest prawdopodobnie jedynym bocianem mającym duże szanse na powrót do natury.Stosowana od początku terapia lekowa, a teraz jeszcze uzupełniona o nowe składniki ma za zadanie wzmacniać kości i odbudowywać chrząstkę stawową. Pani doktor zaleciła także leciutkie zabezpieczenie usztywniające\ tego miejsca na okres ok. 2 - 3 tygodni.

Obrazek*Obrazek*Obrazek

.................Poniżej filmik z pierwszych lotów Tadzia ,który został uzupełniony o widok z trzeciej kamery.


...........Obrazek

.......................26 grudnia w Klekusiowie spadł pierwszy śnieg. :) :) :)

Pod czujnym okiem Belli Tadziu, Maciek i Wojtek ochoczo wybiegli z sypialni udając się do swoich gniazd.
Tadziu podfruwał by szybciej znaleźć się u siebie, zerknął w stronę swojego gniazda, nie stanął na nim tylko przeszedł obok. Najprawdopodobniej dla wszystkich a z całą pewnością dla Wojtka był to pierwszy śnieg jaki zobaczył w życiu. Bociany podskakiwały, podfruwały radośnie, Maciek machał skrzydłami, Cieszyły się i oswajały z nowym widokiem.

...........Obrazek
Awatar użytkownika
gospodarz
 
Posty: 265
Rejestracja: 07 paź 2011, 20:01

Re: Łabędz KAJA

Postautor: Danusia » 27 gru 2014, 16:38

.
W pierwszym poście z 11 grudnia pisałam, że Kaję czeka wkrótce transport do azylu. Od tego czasu robione jest wszystko co możliwe na rzecz zabezpieczenia łabędzicy i stworzenia jej jak najlepszych warunków do życia. Stąd moje ciche marzenie, że transport nie dojdzie nigdy do skutku a sama Kaja zdecyduje czy zdrowa odleci wiosną z Klekusiowa :P czy też pozostanie tu na zawsze?!
Cały teren przeznaczony dla Kai ogrodzony jest siatką minimalizującą zagrożenie z zewnątrz np. lisa i dopóki woda nie zamarznie jest tu całkowicie bezpieczna.
Obserwowałam ją przy wieczornej toalecie. Podpłynęła do wysepki. Miałam nadzieję zobaczyć ją jak wchodzi do domku ale widać nie miała na to ochoty. Zanurzała głowę w wodzie i mokrym dziobem przeczesywała pióra po czym sięgała do kupra *** ( wg Wikipedii gruczołu kuprowego - położonego pod nasadą ogona wydzielającego tłustą wydzielinę służącą ptakom do natłuszczania dziobem piór w celu ochrony przed zawilgoceniem, oraz do produkcji prowitaminy D, która pod wpływem światła zamienia się w witaminę D (ptaki czyszcząc pióra zjadają ją). Szczególnie silnie jest rozwinięty u ptaków wodnych. ) *** i natłuszczała dokładnie pióra. Poświęciła na tę czynność ponad 40 min.. Odpłynęła znoszona przez nieco większy niż we wcześniejszych godzinach wiatr.
.
...Obrazek Obrazek Obrazek
...Obrazek Obrazek Obrazek
.
Kaja nie wykazuje zainteresowania zadaszonym lokum ale kiedy woda zamarznie Gospodarz zwiększy środki ostrożności i dla zapewnienia jej bezpieczeństwa będzie zamykał ją na noc w domku, do którego ma dostęp w każdym momencie woli jednak dryfować na wodzie. :P
.
........................Obrazek Obrazek
.
Awatar użytkownika
Danusia
 
Posty: 917
Rejestracja: 08 gru 2012, 19:24

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne ujęcia z kamerek w Klekusiowie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości